Położna z Auschwitz
Obóz koncentracyjny stworzony przez ludzi
dla ludzi – trudno sobie wyobrazić większe piekło na ziemi. A jednak w tym
piekle, pomimo braku wody, jedzenia, leków, jakichkolwiek narzędzi i nadziei na
lepsze jutro pojawiła się postać, która na przekór wszystkiemu, z pokorą witała
w tym plugawym miejscu nowe życie. Niezłomna i niesamowita położna z Auschwitz
– Stanisława Leszczyńska, Mama. W każdej chwili gotowa przyjąć nowe życie,
które ceniła wyżej niż własne, gdyż uparcie odmawiała wykonywania poleceń
doktora Mengele – zabijania nowonarodzonych dzieci.
Niewyobrażalny dramat, który wcale nie
jest tak odległy jak nam się wydaje. Dziś często nie mamy czasu zastanawiać się
nad przeszłością, zagłębiać się w nią, zatrzymać się w codziennym biegu po coś.
Zarabiamy za mało, awansujemy za wolno, nie potrafimy się cieszyć tym, co jest.
Rzadko zachwyca nas śpiew ptaków czy zapach lasu, rzadko patrzymy w stronę
drugiego człowieka z uśmiechem – łatwiej być ślepym i głuchym, zapatrzonym w
siebie, pędzącym po więcej.
Warto sięgać do przeszłości, czytać
książki takie jak ta, które z jednej strony uderzają w naszą wrażliwość i
zmuszają do refleksji, a z drugiej dają poczucie pewnej stabilności, której na
co dzień nie dostrzegamy. Być może zabrzmi to brutalnie, ale dziś bezdomny w
porównaniu z więźniem obozu jest bogaczem, jest wolny, może udać się do
jadłodajni czy noclegowni i liczyć na ciepły koc czy posiłek, na prysznic. A w
obozie? Pasiak, twarda deska, druty, bicie i odarcie z wszelkiej godności – na
tyle można było liczyć.
Po przeczytaniu tej książki obudziło się
we mnie wiele emocji, poczucie niezgody na taki bezlitosny świat, rasizm,
podziały. Jestem przerażona tym, jak okrutny może być człowiek wobec drugiego
człowieka, jak zadawanie bólu i śmierci innym może stać się czymś obojętnym,
codziennym, niemalże naturalnym. A jednocześnie wprawia mnie w zdumienie to, że
w takim miejscu jak to, w takich warunkach, położna Stanisława Leszczyńska
odebrała około 3000 porodów od kobiet rodzących na piecu, w brudzie, często w towarzystwie
szczurów i bez dostępu do bieżącej wody.
W książce pt. „Położna z Auschwitz” można
znaleźć niesamowite historie, które wydarzyły się naprawdę, które warto poznać
i zapamiętać. Czasem człowiek, który nie ma zupełnie niczego może dać drugiemu
coś najpiękniejszego – dać siebie, swoje wsparcie i ciepłe słowo nie chcąc
zupełnie nic w zamian. Pozostań człowiekiem.

Komentarze
Prześlij komentarz